Codzienna zupa z Szaflarską

Do teatru chodzi się również „na aktorów”. Udało mi się zdobyć bilety na spektakl z udziałem Danuty Szaflarskiej w Teatrze Narodowym. Pomyślałam, że to wspaniała szansa zobaczenia na deskach teatru osoby tak wyjątkowej i zasłużonej dla polskiej kultury.

 

Opis sztuki pt. „Daily soup” nie wydawał się do końca zachęcający. Jak przyjemnie się rozczarować! Przedstawienie okazało się słodko-gorzką opowieścią o życiu pewnej rodziny. W pierwszej części spektaklu jest nie tyle słodko, co komicznie. Aktorom udało się doskonale sparodiować absurdy życia rodzinnego, tak dobrze nam znane. Jest zupa, monologi przy wspólnym stole, telenowele oraz filmy z cyklu „zabili go i uciekł”. Aby jednak zrozumieć sens opowieści, trzeba poczekać też na gorycz.

DAILY_galeria_2

 

Świetne kreacje stworzyli Halina Skoczyńska (matka) oraz Janusz Gajos (ojciec). Wiele do myślenia daje postać córki (granej przez Annę Grycewicz). W tle słychać też głos Tomasza Knapika. I jakże wspaniale zobaczyć panią Danutę Szaflarską w roli babci – seniorki, która z czułością wspomina swojego ukochanego męża. Przez moment wydaje się, że pomiędzy nią a szukającą sensu i normalności wnuczką istnieje pewne porozumienie. Jednak rodzina nie może uporać się z dawnymi wydarzeniami.

DAILY_galeria_3

Spektakl będzie grany jeszcze jutro, 7 maja o 19.00 na scenie przy Wierzbowej. Tłumy wcale nie odstraszają, da się zdobyć wejściówkę. To naprawdę wyjątkowa szansa, by zobaczyć tak wspaniałą Damę, pełną energii (pomimo sędziwego wieku).

 

Anna Stępniak

 

Zdjęcia promocyjne ze strony Teatru Narodowego.

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *